|
Wpisał Szpila
|
|
Poniedziałek, 05. Wrzesień 2011 11:35 |
|
Za nami kolejny udany wyjazd rugbistek RC Mario Ladies Lechia Gdańsk. Zawodniczki gdańskiego klubu wróciły z Piotrowic Nyskich na Śląsku ze srebrnym medalem. W miniony weekend odbył się tam pierwszy raz w Polsce międzynarodowy Festiwal Rugby zorganizowany przez miłośnika rugby - Jima Parton'a oraz trenerkę austriackiej reprezentacji rugby kobiet Renee Carmine Jones.
Dziewczyny wyjechały na Śląsk w piątek około godziny 16:00. Wieczorem zatrzymały się na nocleg w przytulnym zajeździe "Pod Borem". Następnego dnia około godziny 9:30 szczęśliwie dotarły do celu. Po godzinie 10:00 rozpoczęły swoje zmagania na boisku. Pierwszą drużyną, z jaką walczyły, była reprezentacja Rumunii, grająca w Top 12. Po zaciętej walce zawodniczki uległy doświadczonym rywalkom 19:0. Kolejnymi przeciwniczkami była II drużyna reprezentacji Polski. Spotkanie na wyrównanym poziomie zakończyło się wynikiem 19:17 dla reprezentantek Polski.
Dwa następne mecze z I reprezentacją Polski 10:29 i reprezentacja Czech 5:17 przyniosły gdańszczankom upragnione zwycięstwo. Ogólna klasyfikacja turnieju pozwoliła ponownie spotkać się z Rumunkami, tym razem w finale. Rugbistki Lechii musiały uznać wyższość Rumunek zdobywając tylko jedno przyłożenie. Mecz zakończył się wynikiem 29:5. Cały zawody były dla RC Mario Ladies Lechia Gdańsk doskonała lekcją rugby na wysokim poziomie, która na pewno zaowocuje w przyszłości.
Mimo tego, że dziewczyny grały w osłabionym składzie (Karolina Jaszczyszyn - kontuzja mięśnia czterogłowego uda oraz brak Dagny Westfeld ? złamanie), poradziły sobie doskonale. Znakomitego debiutu można pogratulować Laurze Abucewicz, która po raz pierwszy wystąpiła z Ladies na trawiastym boisku.
Po meczach zawodniczki udały się na prywatną kwaterę do niezwykle gościnnej pani Teresy, gdzie mogły przygotować się do trzeciej połowy festiwalu. Przy dźwiękach orkiestry, w swojskich klimatach zabawa trwała w najlepsze do późnej pory. Dla zawodników organizatorzy przygotowali bardzo dobre, wiejskie jedzenie.
Na drugi dzień po śniadaniu Ladies wybrały się na zwiedzanie dworku oraz malowniczej okolicy. W drodze powrotnej rugbistki dostały zaproszenie od mamy Dagny ? pani Teresy Westfeld na kawę oraz ciasto.
Cały wyjazd był możliwy dzięki uprzejmości pana Mariusza Grzęda oraz Tomasza Matyjasika, którym dziewczyny serdecznie dziękują.
tekst: Małgorzata Kłos, Marlena Mroczyńska, foto: Monika Rolbiecka


|
Łukasz Jurczak "Szpila"
|