|
Filip Dylewicz
uzyskał największą liczbę głosów w 59. Plebiscycie "Dziennika
Bałtyckiego", który został przeprowadzony przy wsparciu Radia Gdańsk i
TVP Gdańsk. Koszykarz Trefla otrzymał miano najpopularniejszego
sportowca Pomorza w 2011 roku. Na podium znaleźli się wyłącznie
przedstawiciele sopockich klubów. Tytuł najlepszego sportowca wskazaniem
kapituły przyznany został Piotrowi Myszce, aktualnemu mistrzowi Europy i
wicemistrzowi świata w olimpijskiej klasie windsurfingowej RS:X.
Ponadto nagrodę specjalną marszałka województwa pomorskiego otrzymał
żeglarz Zbigniew Gutkowski  Mający blisko 60-letnią tradycję
plebiscyt "Dziennika Bałtyckiego" od kilku lat jest organizowany
wspólnie z Radiem Gdańsk i gdańskim oddziałem TVP, a do zdobycia są w
nim aż dwa tytuły Sportowca Roku Pomorza 2011 i Najpopularniejszego
Sportowca Roku 2011. Pierwszy z nich przyznaje kapituła. Drugi to zaś
wynik głosowania. Wybierać można było z listy 20 sportowców pomorskich
klubów, którzy otrzymali wcześniej nominacje. Głosować można było za
pomocą kuponów zamieszanych w "DB" do 28 grudnia.
Ogłoszenie
wyników plebiscytu nastąpiło dzisiaj w Sali Koncertowej Radia Gdańsk.
Gospodarzami ceremonii byli: Grzegorz Popławski, redaktor naczelny
Dziennika Bałtyckiego, Lech Parell, prezes zarządu Radia Gdańsk i
Zbigniew Jasiewicz, dyrektor TVP Gdańsk. W wyborach na
najpopularniejszego można mówić o niespodzianka, by nie rzec sensacjach.
Kibice odpowiedzieli się głównie za tymi, których mogą oglądać na co
dzień, w rozgrywkach ligowych. Zwyciężył Filip Dylewicz, koszykarz i kapitan drużyny Trefla.
-Dziękuję
prezydentowi Karnowskiemu i prezesowi Wierzbickiemu, dziękuję kibicom.
Ta nagroda to dowód na to, że koszykówka znów staje się coraz bardziej
popularna. Obserwujemy to także na meczach Trefla, gdyż gramy przy
bardzo dobrej frekwencji - mówił Dylewicz, który wyjątkowo będzie
mógł później dojechać na jutrzejszy mecz żółto-czarnych do Kołobrzegu.
Dzięki temu grono laureatów, którzy nie mogli osobiście odebrać
wyróżnień było pięciu.
Za jego plecami Dylewicza uplasowały się trzy panie, a wszystkie
miejsca na "podium" zajęli sportowcy z sopockich klubów. Taka sytuacja
zdarzyła się po raz pierwszy w 59-letniej historii plebiscytu.
"10" została zdominowana zaś przez przedstawicieli Trójmiasta. W odwrocie znaleźli się również reprezentanci AZS AWFiS Gdańsk, którzy w poprzednich latach mieli nawet większość w "10", a teraz wprowadzili do niej tylko jednego przedstawiciela.
Dziesiątka najpopularniejszych sportowców Pomorza 2011 1. Filip Dylewicz Trefl Sopot, koszykówka 18 490 2. Anna Rogowska SKLA Sopot, lekkoatletyka 17 958 3. Paulina Maj Atom Trefl Sopot, siatkówka 17 870 4. Joanna Mitrosz Jantar Gdynia, gimnastyka art. 17 448 5. Łukasz Szostek Arka Gdynia, rugby 17 069 6. Michael Hicks Polpharma Starogard, koszykówka 15 283 7. Piotr Myszka AZS AWFiS Gdańsk, windsurfing 14 779 8. Karolina Tymińska SKLA Sopot, lekkoatletyka 13 956 9. Thomas Jonasson Lotos Wybrzeże Gdańsk, żużel 13 562 10. Przemysław Miarczyński SKŻ Hestia Sopot, windsurfing 13 356
Natomiast niespodzianki nie było w głosowaniu kapituły. Tytuł najlepszego sportowca Pomorza po raz drugi z rzędu trafił do Piotra Myszki.
Gdański deskarz w tym roku odniósł największe sukcesy z pomorskich
sportowców na międzynarodowej arenie. We wrześniu zdobył złoty medal na
mistrzostwach Europy, a w grudniu był drugi w mistrzostwach świata.
-Siódme
miejsce w wyborach kibiców nieco rozczarowuje, a to też dowód na to, że
żeglarstwu trudno popularnością rywalizować z grami zespołowymi.
Natomiast na tytuł najlepszego sportowca po cichu liczyłem. Byłym
jedynym sportowcem z Pomorza, który w mistrzostwach świata zdobył bowiem
medal - podkreślił Myszka, który przez marszałka został uhonorowany premią w wysokości 10 tysięcy złotych.
Ponadto marszałek województwa pomorskiego, Mieczysław Struk ufundował nagrodę specjalną. Trafiła ona do Zbigniewa Gutkowskiego,
żeglarza, który zajął drugie miejsce w etapowych regatach samotników
dookoła świata Velux 5 Oceans. Gdańszczanin myśli już o kolejnym
wyzwaniu. -Chciałbym wystartować w regatach dookoła świata, ale teraz
już bez zawijania do portu. Aby to się udało, trzeba zgromadzić budżet
powyżej 3 milionów euro - zdradza popularny "Gutek", który otrzymał czek na 5 tysięcy złotych.
|