55 meczów RC Lechia... część VI" - autor Damian Bocheński

Wpisał Krzysiek   
Czwartek, 21. Kwiecień 2011 13:40

Mecz nr 26: 28.IX.1986 ?Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 3:0 (3:0)

Jak wcześniej pisałem przy okazji pierwszego derbowego spotkania Lechii z Ogniwem ich mecze za kilkanaście lat będą elektryzować wszystkich kibiców rugby na Wybrzeżu. ?Święta wojna?. Początek tego okresu to połowa lat osiemdziesiątych. Mecz z 28 września 1986 roku to jeden z nich. Decydował o tytule wicemistrza Polski. Mecz, co ciekawe rozegrany w Gdańsku na boisku uniwersyteckim przy ulicy Wita Stwosza. Jak na derby przystało zacięty, ostry na pograniczu dozwolonych reguł. Wynik 3:0, został ustalony w pierwszej połowie. Jedyne punkty zdobył z karnego Mieczysław Hirszler, wtedy etatowy, z wysoką skutecznością, egzekutor prób kopania na bramkę. Dla przypomnienia rugbistów wtedy grających w Lechii podaję skład: Andrzej Walas, Jerzy Jumas, Stefan Torkowski ? Maciej Olender (Mirosław Krajewski), Marek Płonka ? Radosław Miszczuk, Tomasz Przybranowski, Janusz Śliwiński ? Zdzisław Jeryś ? Stanisław Zieliński ? Andrzej Szkudlarek, Antoni Kowalczuk, Andrzej Jermakow (Marek Rohde), Dariusz Szniger (Krzysztof Łukaszczyk) ? Mieczysław Hirszler.

 

Mecz nr 27: 05.X.1986 ?Lechia Gdańsk : AZS AWF Warszawa 12:0 (3:0)

Czwarty tryumf Lechii w rozgrywkach o Puchar Polski a trzeci z rzędu! W sezonie 1986 roku zespół Lechii kolejno wyeliminował Posnanię Poznań, Budowlanych Łódź. W finale, rozegranym w Poznaniu na boisku Posnanii, zespół Lechii spotkał się z AZSAWF Warszawa. Wtedy najlepszym zespołem w kraju. I to zespół z Warszawy był faworytem. Ale jak to w sporcie bywa faworyci nie zawsze wygrywają. Rugbiści Lechii byli w tym meczu lepsi. Od pierwszych minut zepchnęli rywali do defensywy. Ci jednak umiejętnie się bronili i dopiero pod koniec pierwszej połowy zdobyli 3 punkty (Hirszler z karnego). Druga połowa to podobny scenariusz. Przewaga Lechii, która dopiero pod koniec przynosi owoce. Skutecznie egzekwowany karny a następnie przyłożenie z podwyższeniem i końcowy wynik 12:0. Punkty dla Lechii zdobyli: M. Hirszler 8, K. Łukaszczyk 4.

Mecz nr 28: 10.IV.1988 ?Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 21:9 (11:9)

Zespół Ogniwa Sopot w latach 1987-2003 zdobył sześciokrotnie tytuł Mistrza Polski. Był to w tym czasie zespół praktycznie poza zasięgiem innych zespołów. Mecz z 10 kwietnia był spotkaniem, w którym Lechia odniosła zwycięstwo nad lokalnym rywalem. We meczu tym Lechia była zdecydowanie lepsza. Szczególnie w drugiej połowie ich dominacja nie podlegała dyskusji. Zdobyli cztery przyłożenia, gdy ich rywale żadnego. Niestety był to pewnego rodzaju łabędzi śpiew biało-zielonych. Na następne zwycięstwo nad Ogniwem, kibice Lechii czekali aż pięć lat i cztery miesiące. Skład Lechii z tego spotkania: Krzysztof Szabat (Janusz Śliwiński), Jerzy Jumas, Andrzej Langner ? Andrzej Walas, W. Stolarski ? Radosław Miszczuk, Wiesław Woronko, Marek Płonka ? Maciej Bernat ? Ryszard Banaczek ? Dariusz Jeż (Andrzej Szkudlarek), Wojciech Kołodziejczyk, Dariusz Szniger, Waldemar Chęć ? Zdzisław Jeryś.

Mecz nr 29: 26.V.1991 ? Ogniwo Sopot : Lechia Gdańsk 3:3 (3:3)

W sezonach 1989 i 1990 Lechia w meczach z Ogniwem notuje same porażki. Pewnego rodzaju przełamanie tej złej passy nastąpiło 26 maja 1991 roku. W meczu tym rozegranym w Sopocie Lechia remisuje z Ogniwem 3:3. Mecz może nie stał na wysokim poziomie, ale był niezwykle zacięty i emocjonujący. Emocje były na tyle duże, że trener sopocian Edward Hodura doznał ataku serca. Niestety cztery dni później zmarł. Edward Hodura to niezwykle zasłużona postać dla polskiego i wybrzeżowego rugby. Karierę rozpoczął w gdańskiej Lechii. Pierwszy mecz ligowy rozegrał w sezonie 1962 roku. W Lechii grał aż do sezonu 1979 roku. W Lechii i w reprezentacji kraju. W reprezentacji zaliczył 16 spotkań i zdobył 8 punktów. Od 1979 roku w Ogniwie, tam jako trener zbudował potęgę tego klubu. Od 2002 roku jego imię nosi stadion Ogniwa.

Mecze nr 30 i 31: 29.VIII.1993 ? Lechia Gdańsk: Ogniwo Sopot 17:10 (10:3), 11.IX.1993 - Lechia Gdańsk: Ogniwo Sopot 16:12 (13:6)

W sezonie 1993 roku zespół Lechii wreszcie nawiązał wyrównaną walkę z Ogniwem. Był blisko zdobycia złotego medalu MP. Sezon zakończył się tytułem wicemistrza Polski i finałem Pucharu Polski. Wtedy jeszcze się nie udało. Ale, co równie ważne, dwukrotnie Lechia pokonała zespół z Sopotu. Pierwszy raz, 29 sierpnia, na boisku przy Grunwaldzkiej, Lechia po ponad pięciu latach przerwy odnosi zwycięstwo nad Ogniwem. W przyłożeniach był remis po dwa. Zwycięstwo dały skuteczne kopy Janusza Urbanowicza (dwa podwyższenia i jeden karny). Potwierdzeniem tego, że zwycięstwo to nie było przypadkowe jest następny mecz. Rozegrany tym razem na stadionie przy Traugutta. W meczu tym Janusz Urbanowicz znowu błysnął formą zdobywając 11 punktów. Skład biało-zielonych z tego meczu: Andrzej Walas, Wojciech Panic (Wiesław Woronko), Andrzej Langner ? Stefan Kałużny, Andrzej Zasoński ? Rafał Kochański, Dariusz Marciniak, Mariusz Niespodziany ? Maciej Skabowski ? Tomasz Sokołowski ? Grzegorz Czapkowski, Jacek Grebasz, Arkadiusz Bistram, Janusz Urbanowicz ? Wojciech Jeryś.

Mecz nr 32: 09.X.1994 ? Ogniwo Sopot : Lechia Gdańsk 0:17 (0:7)

Sezon 1994 roku to jeden z najlepszych sezonów w historii Lechii. Zdobycie tytułu Mistrza Polski i Pucharu Polski. Na 19 rozegranych meczów (16 ligowych i 3 pucharowe) aż 18 zwycięstw. To wielki wynik. Wybrany mecz to może nie najlepszy w sezonie, ale za to mecz, który gwarantował tytuł Mistrza Polski. Mecz z wielkim rywalem i to na jego terenie. Na trzy kolejki przed końcem zwycięstwo w tym meczu zagwarantowało wspomniany tytuł. Po meczu radość w obozie Lechii była ogromna, po 24 latach tytuł ponownie w rękach zespołu Lechii. Trudno się dziwić strzelającym korkom szampanów. W meczu tym wystąpili: Andrzej Walas, Wojciech Panic, Andrzej Langner ? Robert Jumas, Stefan Kałużny ? Dariusz Marciniak, Wiesław Woronko (Radosław Kwiatkowski), Rafał Kochański (Mariusz Niespodziany) - Andrzej Jermakow ? Tomasz Sokołowski ? Arkadiusz Bistram, Wojciech Jeryś, Jacek Grebasz, Janusz Urbanowicz ? Andrzej Potarowicz. Punkty w tym meczu dla Lechii zdobyli: J. Urbanowicz 12 oraz A. Langner 5.

 

Mecz nr 33: 13.XI.1994 ? Ogniwo Sopot : Lechia Gdańsk 0:23 (0:8)

Drugi mecz wybrany z sezonu 1994 roku, to mecz finałowy o Puchar Polski. Mecz z Ogniwem w Sopocie, był ostatnim akcentem sezonu 1994 roku. Dzięki temu zwycięstwu zespół Lechii po raz piąty zdobywa Puchar Polski a po raz pierwszy dublet. Lechia zaczęła od karnego (skutecznie Urbanowicz), potem przyłożył Potarowicz i do przerwy 8:0 dla Lechii. Po przerwie kolejne punkty za przyłożenia zdobywają Andrzej Walas i ponownie Potarowicz. Ten ostatni po najpiękniejszej akcji meczu ? rajdzie przez prawie całe boisko. Urbanowicz raz skutecznie podwyższył i raz skutecznie kopnął karnego. Wynik końcowy 23:0. Po meczu Puchar wręczył prezes PZR Sylwester Grzeszczak i dublet stał się faktem.

 

Mecz nr 34: 15.IV.1995 ? Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 50:9 (10:6)

Sezon 1995 roku był podobny do poprzedniego. Absolutna dominacja biało-zielonych. Najlepszym przykładem jest mecz z 15 kwietnia. Spotkały się dwie najlepsze ówcześnie drużyny w Polsce. Wynik 50:9 to klęska Ogniwa. Do przerwy jeszcze można mówić o wyrównanej walce. Po przerwie istniał tylko jeden zespół, wynik drugiej połowy 40:3 mówi sam za siebie. Biało-zieloni zdobyli w tym meczu 7 przyłożeń, sopocianie żadnego! Podobnie jak przed rokiem zespół Lechii na 3 kolejki przed zakończeniem rozgrywek zapewnił sobie tytuł Mistrza Polski. Niestety zespół zaczęła wtedy drążyć choroba pychy, co zaznaczyło się w końcówce sezonu dwoma przegranymi meczami.

Mecz nr 35: 10.XI.1996 ? Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 22:11 (14:5)

Mecz decydujący o tytule Mistrza Polski sezonu 1996 roku. Przewaga Lechii w sezonie nad innymi zespołami nadal była znaczna. Niestety ukaranie zespołu po meczu z Ogniwem (15 czerwca) kilkoma dyskwalifikacjami podstawowych zawodników spowodowało, że do końca sezonu trwała batalia o tytuł Mistrza Polski. Ostatnia kolejka decydowała o tytule. Na boisku przy Grunwaldzkiej Lechia podejmowała swojego jedynego rywala do złota ? Ogniwo. Oba zespoły przystąpiły do tego meczu osłabione, bez swoich kapitanów. Lechia bez Andrzeja Jermakowa, Ogniwo bez Sylwestra Hodury. Mecz odbył się przy pięknej słonecznej pogodzie (pamiętajmy był listopad). Pogoda i stawka meczu spowodowała, że kameralny obiekt przy Grunwaldzkiej pękał w szwach. Prasa podawała, iż mecz obserwowało około 2 tysięcy ludzi. Warto było. Pierwsza połowa to dominacja młyna Lechii. Przewaga w młynie dała możliwość rozegrania dwóch akcji zakończonych przyłożeniami. Oba podpisał Andrzej Potarowicz. Skutecznie podwyższał Urbanowicz i wynik 14:0 dla Lechii. Pod koniec połowy do głosu doszli sopocianie i przyłożyli, ale ich akcja była tylko za 5 punktów. W drugiej połowie zawodnicy z Sopotu starali się zbliżyć punktowo do swoich kolegów z Gdańska. Jednak ci znakomicie się bronili a gdy trzeba było to wyprowadzili skuteczną kontrę. Końcowy wynik 22:11. Warto zaznaczyć, że wieczorem TVG pokazało obszerną, bo godzinną, relację z tego meczu.