|
Trwa okres transferowy, który jest
okazją dla klubów, żeby pozyskać odpowiednie wzmocnienia, które pozwolą w
zrealizowaniu postawionych celów. Patrząc z drugiej strony to świetny czas dla
zawodników, którzy chcą zmienić klub i dalej rozwijać się pod innymi
barwami. W sporcie zawodowym to normalne, że zawodnicy wędrują po
klubach i czasami co sezon występują pod innym szyldem jednak w rugby to
początkująca, aczkolwiek dobra tradycja od około 5 lat.
Zakontraktowanie takiego zawodnika, który idealnie wkomponuje się w
potrzeby drużyny to sztuka, ale wszyscy starają się to zrobić.
Zapraszamy na drugą część wywiadu z Bogdanem Jancenem, który informuje Kibiców o transferach, o których można już oficjalnie mówić, a także o celach biało-zielonych na sezon 2011/2012.

Łukasz Jurczak: Plotki mówią, że do gry ma wrócić Rafał Wojcieszak. Czy to prawda, że „Michigen” wróci do zespołu? Bogdan
Jancen: Rafał trenuje już z Lechią. Wrócił z Anglii, najwyraźniej jego
korzenie ściągnęły go do kraju. Prowadziliśmy rozmowy, który zakończyły
się sukcesem. Rafał jest lechistą i zamierza zdobyć z drużyną medal w
tym roku. Jest bardzo zdeterminowany do treningów i ciężkiej pracy.
Widziałem go na treningu i muszę go pochwalić jest bardzo dynamiczny
pomimo wagi 120kg. Sztab szkoleniowy jest z niego bardzo zadowolony.
Trzymam kciuki, żeby zagrał we wszystkich meczach na wiosnę.

Łukasz
Jurczak: Zanim porozmawiamy o transferach to zapytam o naszych
kontuzjowanych zawodników Bartka Wójcika, Tomasza Rokickiego i Grzegorza
Buczka. Bogdan Jancen: Sytuacja wygląda tak, że „Wujo” (Bartek
Wójcik – red.) trenuje już z drużyną. Póki co bez większych obciążeń ale
jest do gry. To perspektywiczny, zdolny zawodnik, w którym Grzegorz
Kacała pokłada nadzieje. Mam nadzieję, że wie o tym i nie zawiedzie
trenera. Tomasz Rokicki przeszedł poważną operacje zaledwie tydzień
temu. Życzę mu powrotu do zdrowia ale już teraz wiemy, że nie zagra w
tym sezonie. Miał operowany bark. Grzegorz Buczek jest również
kontuzjowany i nawet gdyby zdołał się wyleczyć będzie mógł zagrać dopiero w
meczach play off. Oczywiście musi być w dobrej formie. Mam nadzieję, że
zarówno Tomek jak i Grzesiek dołączą do nas jak najszybciej. Drużyna ich
potrzebuje.
Łukasz Jurczak: Czy są prowadzone rozmowy z Michałem Krużyckim? Bogdan
Jancen: od 15 kwietnia Michał przyjeżdża do nas i zostaje do końca
sezonu. Jest to wynikiem rozmów jakie wspólnie prowadziliśmy. Kończy się
jego liga we Francji i miał możliwość przyjechania do Gdańska. Michał
będzie uczestniczył we wszystkich treningach oraz meczach Lechii. Jest
to czołowy zawodnik reprezentacji Polski i olbrzymie dla nas
wzmocnienie. Zawodowy rugbista, który przez ostatnie lata gry we
Francji uczył się rzemiosła ale również psychologii rugbisty. Z
pewnością te wszystkie wartości przekaże kolegom. Jak sam przyznaje ma
coś do udowodnienia, ponieważ w ubiegłym sezonie pomimo tego, że był w
Gdańsku nie mógł pomóc drużynie ze względu na wstrząśnienie mózgu. Teraz
czuje się świetnie i pomimo tego, że jego francuskiej drużynie nie
idzie najlepiej on jest w świetnej formie. Ma coś do udowodnienia i na
to wszyscy liczymy.

Łukasz Jurczak: Transfer numer jeden to? Bogdan
Jancen: Paweł Nowak, który przychodzi do nas z Gdyni. Transfer jest już
dokonany dlatego możemy oficjalnie to ogłosić. Jest to dla nas duże
wzmocnienie w formacji młyna. Cieszę się, że drużyna dobrze go przyjęła.
Wcześniej rozmawiałem z kapitanem Sławomirem Kaszubą i powiedział, że
taki zawodnik jak Paweł przyda się w naszej drużynie. Trenuje już razem
ze wszystkimi i dobrze wszedł w tempo treningów Lechii. Nie musieliśmy
wykupować tego zawodnika, ponieważ miał już kartę na reku i wyraził chęć
gry w Gdańsku. To wieloletni zawodnik kadry narodowej i jej kapitan,
ale myślę, że sylwetkę „Juniora” wszyscy znają. Na koniec powiem jedno co najważniejsze, żeby dał z siebie z 100% na treningach oraz meczach.
Dobrze też, że tej klasy zawodnik zostaje w Trójmieście.
Kornel
Tadajewski z AZS Gdańsk to kolejny rugbista, który do nas dołączy.
Rywalizował z nami na turniejach rugby 7 i zawsze był wyróżniającym się
zawodnikiem. Teraz ma szanse pokazać się w piętnastkach gdzie gra jest
zupełnie inna. Wierzę jednak, że Kornel się odnajdzie ponieważ jest
inteligentnym zawodnikiem. Jest szybki i dynamiczny, a takich nam
potrzeba.
Darek Pionk zawodnik z Irlandii, wcześniej grał w Ogniwie
Sopot w formacji ataku, dzisiaj zawodnik pierwszej linii młyna. Jesteśmy
w trakcie finalizowania kontraktu z Darkiem. Wraca do Polski po 7 latach
z Irlandii, gdzie cały czas grał w rugby. Powinien być 3 lutego, wtedy
podpiszemy kontrakt i zaczyna trenować z Lechią. Jest to pewne na 99% i myślę, że mogę już o tym powiedzieć.
Łukasz Jurczak: Czy Lechia może liczyć w tym roku na pomoc Davida Chartiera lub Dawida Popławskiego? Bogdn
Jancen: Oczywiście, że tak. David Chartier, Dawid Popławski i Cedric
Vaissiere, są gotowi do gry u nas. Wszystko zależy od zwolnień z ich
aktualnych klubów we Francji na mecze w Polsce. Z pewnością zobaczymy ich w składzie
gdańszczan w meczach play off, ale czy wcześniej to nie potrafię
powiedzieć.
Łukasz Jurczak: Czy ktoś odszedł z Lechii? Bogdan
Jancen: naszym priorytetem było utrzymanie trzonu drużyny, który trenuje
już ze sobą w takim składzie kilka dobrych sezonów. Udało się, z czego
skorzysta tylko zespół. Odszedł natomiast Patryk Narwojsz do Czarnych
Pruszcz Gdański. Nie robiliśmy mu żadnych problemów. Z drużyną Pawła
Lipkowskiego mamy bardzo dobre relacje.

Łukasz Jurczak: Czy Piotr Jurkowski pozostaje w Gdańsku? Bogdan Jancen: oczywiście, że tak, nie ma innej opcji nawet. Piotr jest z nami bardzo zżyty i z pewnością u nas pozostanie do końca sezonu.
Łukasz Jurczak: Ilu zawodników dojeżdża na treningi? Bogdan
Jancen: Piotr Jurkowski i Cyprian Majcher. Reszta zespołu trenuje razem na
miejscu zgodnie z harmonogramem, który przewidział sztab
szkoleniowy.
Łukasz Jurczak: Czy szykują się jeszcze jakieś transfery? Bogdan
Jancen: nie mogę tego wykluczyć. Zastanawiamy się jeszcze nad kilkoma
nazwiskami. Chcielibyśmy wzmocnić nasz atak. Więcej nie mogę powiedzieć,
ponieważ jesteśmy w trakcie rozmów.
Łukasz Jurczak: Gdzie w tym roku zespół planuje obóz? Bogdan
Jancen: 2 marca wylatujemy do Tunezji na tygodniowe zgrupowanie.
Zabieramy wszystkich zawodników, sztab szkoleniowy, kierownika oraz
masażystę. Żadne dodatkowe osoby nie jadą, żeby nie przeszkadzać w
przygotowaniach. Mamy rozegrać tam dwa sparingi z reprezentacją Sus.
Wyjazd ma zintegrować jeszcze lepiej zespół i tworzyć coraz lepszą
atmosferę. Z tego akurat jestem zadowolony, ponieważ w drużynie nie ma
żadnych konfliktów. Wszyscy są zgrani i wierzą wspólnie w wyznaczony
cel.

Łukasz Jurczak: Jaki cel postawiła sobie Lechia w obecnym sezonie? Bogdan
Jancen: od kilku lat mocno pracujemy nad tym, żeby zdobyć zloty medal.
Jest to trudny proces ale staramy się zrobić wszystko, żeby do tego
doszło. Wszyscy wkładamy wiele serca w Lechię. Oczywiście można
powiedzieć, że popełniliśmy takie czy inne błędy ale cały czas pracujemy
nad jakością. Z roku na rok dostrzegamy też kwestie, które trzeba
poprawić. Obecnie towarzyszy nam super klimat, nie mamy dużej presji na
wynik, nie wykupujemy najlepszych zawodników z polskich klubów, nie
nadmuchujemy banki mydlanej. My zwyczajnie pracujemy na wynik, który w tym sezonie
jest jasno określony – gra w finale mistrzostw Polski i Pucharze Polski, a
także obrona MP 7. Drużyna będzie w swojej najwyższej formie na
początku czerwca, ponieważ tak został ułożony system treningowy. Dodam
tylko, że mamy duże wsparcie ze strony Urzędu Miasta Gdańsk, władz MOSiR Gdańsk
oraz GOKF, a także naszych sponsorów. W tym roku więcej osób niż zwykle
zaangażowało się w działania przy klubie i robią to zupełnie za darmo z
czystej inicjatywy. Pozostaje trzymać kciuki i zrobić wszystko aby taka
kondycja drużyna trwała cały czas. 
Uwaga tekst w trakcie modyfikacji. Wszelkie zmiany zostaną wprowadzone niebawem.
|